poniedziałek, 5 stycznia 2009

Muzyka i sprawy techniczne

Przepraszam Panstwa za trudność z dotarciem na tę stronę. Tego się obawiałam. Portal TVP jest w trakcie przebudowy. Jak Państwo pewnie zauważyli, przestała istnieć strona itvp. Nasz Blog będzie musiał mieć nowy, łatwy do zapamiętania adres. Postaram się, by stało się to jak najprędzej.

Na jakiś czas zawiesiliśmy emisję napisów do Wieczorynek. Przyczyną są problemy organizacyjne. Nadal uważam, że to dobry pomysł, by małe dzieci oglądały program z napisami.To może być pomocne w nauce czytania. Czy również Państwo tak uważają?

Na koniec najważniejsze pytanie. Propozycja wątku w dyskusji. Jak Państwo odbierają muzykę? Jakie znaczenie ma muzyka dla osób z zaburzeniami słuchu? Wiem, że wśród naszych widzów są osoby o bardzo różnym stopniu uszkodzenia słuchu. Proszę nam opisać - jak Państwo odbierają rym i rytm. To dotyczy poezji, tekstów piosenek. Oba zjawiska są związane z dźwiękiem. Rytm wyczuwamy jednak także ciałem. A rymy?

Pretekstem dla tego pytania jest dzisiejsze przedstawienie Teatru Telewizji - "Patorałka" Leona Schillera. Czekam na opinie o przedstawieniu i na refleksje na ten bardzo nas interesujący temat.
17:54, Redakcja Napisów

komentarze do wpisu (5)

Ka.

poniedziałek, 5 stycznia 2009

23:46

Ja bym podzieliła na dwie grupy to: jak odczuwają ludzie głusi- niegdyś słyszący muzykę, a jak głusi od urodzenia. Ja wyrażę się tak: jestem głucha, ale zdążyłam nauczyć się mówić i znam mnóstwo piosenek. Piosenki nowe są mi nieznane. Jestem głucha kompletnie, więc gdy mam ochotę głośniki ustawiam maksymalnie i przykładam rękę do głośników. Najlepiej czuję techno albo bardzo rytmiczne i basowe melodie- inne piosenki słabo. W tv wcale nie ustawiam głośników ani nic- nie jest mi to potrzebne gdy mam napisy... Rymy? no z tym to chyba u mnie tak jak u słyszących...

Half

niedziela, 11 stycznia 2009

22:09

Pytali Państwo kiedyś czytelników, co powinno znaleźć się na odświeżonej "stronie napisowej". Moja nieśmiała podpowiedź - kącik "Napisy w mediach", w którym znalazłyby się artykuły dotyczące napisów dla niesłyszących i ogólnie poruszających tą kwestię.

W Gazecie Telewizyjnej z dnia 2 stycznia 2009 roku czytamy w artykule o Teletekście autorstwa Ireneusza Sudaka:

"Trzeba pamiętać, że sam system nie został opracowany jako techniczny fajerwerk. ale pomoc dla niesłyszących. Dzięki emisji napisów zwanych z angielska "closed captions", czyli zawierających opis dźwięków towarzyszących akcji filmu, np. "szum morza", "huk wystrzałów", niesłyszący mogli w pełni uczestniczyć w projekcji. Pomysł się sprawdził. Emisję napisów nakazują europejskim telewizjom publicznym dyrektywy Unii Europejskiej. W Polsce pierwszym filmem z teletekstowymi napisami był western "Rio Grande" wyemitowany w Jedynce 1 stycznia 1994 roku. Dziś TVP emituje miesięcznie ponad 150 filmów i programów z napisami (w tym nadawane na żywo "Wiadomości"). Ile osób je włącza? W Polsce nikt tego nie policzył. Znana jest tylko liczba potencjalnych odbiorców - członków i podopiecznych Polskiego Związku Głuchych - ok. 100 tysięcy osób."

Uff ;) Bardzo ciekawy fragment artykułu, przybliżający częściowo Państwa pracę ;)

Mariza

piątek, 16 stycznia 2009

23:23

Serdecznie witam redakcję.Niedosłyszę od urodzenia,a od piątego roku życia noszę aparaty słuchowe,i tak już od ponad trzydziestu lat.Słyszę całkiem nieźle,jednak dużo czytam z ust,dlatego cenię sobie wyraźną mowę.Telewizję oglądam za pomocą zwykłych słuchawek i jeżeli oglądam filmy bez teletekstu(ostatnio rzadziej mi się to zdarza), jestem w stanie odebrać może z 30% słów - reszty muszę się domyślić.Tekstów piosenek nie słyszę prawie wcale.
Kocham teatry."Pastorałkę" oglądałam w telewizji wcześniej (wtedy jeszcze bez napisów) ,ale byłam wielce uradowana mając możliwość obejrzenia sztuki z teletekstem.Myślę,że rytmy i rymy wyczuwam normalnie,czyli przyjemnie - oczywiście skupiając się tylko na słuchaniu i wpatrując się w ekran.Tak więc jestem szczęśliwa,że mogę w pełni przeżywać sztukę teatralną,a także ciekawe filmy fabularne,dokumetalne,informacje dnia i nie" uronić" ani jednego słowa.Serdecznie pozdrawiam.

Sonia

wtorek, 20 stycznia 2009

17:33

Witam serdecznie. Chcę podzielić się swoją opinią i podziękować TV za..nowość. To przypomnienie w trakcie początku audycji lub filmu, że właśnie odbiór może być z napisami.
Mój niedosłuch jest spowodowany chorobą w dzieciństwie. Początkowo nie słyszałam na jedno ucho, teraz mam ubytek 90%. Jest duży. Noszę aparat od 30 lat ale wolę napisy i czytanie z ust. Rymy są dla mnie trudne, raczej nie docierają do mnie. Rytmy owszem choć nie wszystkie. Używając aparatu słyszę względnie i rytmy i rymy. Ale wolę bez aparatu.
Pozdrawiam

malenka

środa, 18 lutego 2009

23:39

czemuż Radiostacja Roscoe nie ma napisów?! Najpierw połechtaliście publiczność filmem, a teraz co? Znowu koszta? :(((

Dodaj własny komentarz:

Komentarz:

Podpis: