Redakcja napisów
Blog o napisach dla niesłyszących, czyli o tym, co robimy, jak i dlaczego.
My – Redakcja Napisów dla Niesłyszących – jesteśmy tu po to, żeby nasi Widzowie-Czytelnicy mogli przeczytać to, co my usłyszeliśmy dla Nich.
Dla Was.
wtorek, 15 maja 2007
O szyby deszcz dzwoni...
... deszcz dzwoni wiosenny i w dodatku - burza huczy wkoło nas.
Wiosna zapowiadała się miło, ale jakoś nas ostatnio nie rozpieszcza. Dzięki prognozie pogody
w "Wiadomościach" nasi Czytelnicy również wiedzą, że w najbliższym czasie pogoda będzie raczej telewizyjna. Dlatego postanowiliśmy zwrócić Państwa uwagę na nasze niektóre propozycje.
Już w najbliższy czwartek - "Herosi". Na pewno możemy powiedzieć o tym serialu, że jest nowy -
na ekranach od września 2006, czyli tylko 3 miesiące dłużej niż nasz Blog - i bardzo popularny w USA.
Czy polskich widzów również zafascynują losy niezwykłych - dosłownie - bohaterów?
A jeśli ktoś nie przepada za tego rodzaju rozrywką, może w tym samym czasie włączyć Dwójkę
i obejrzeć coś zupełnie innego, klasykę polskiego kina - "Nie ma mocnych". Rozrywka gwarantowana. Choć niełatwo było w napisach nie zgubić niezwykłego stylu dialogów.
A może sięgną Państwo po prasę? Polecamy artykuł "Głuche słowa", w ubiegłym tygodniu zamieszczony w tygodniku "Polityka". Do tego tematu i tego tekstu będziemy chcieli wrócić już wkrótce. Ale może już teraz zechcą Państwo podzielić się z nami swoimi refleksjami po lekturze?
Wiosna zapowiadała się miło, ale jakoś nas ostatnio nie rozpieszcza. Dzięki prognozie pogody
w "Wiadomościach" nasi Czytelnicy również wiedzą, że w najbliższym czasie pogoda będzie raczej telewizyjna. Dlatego postanowiliśmy zwrócić Państwa uwagę na nasze niektóre propozycje.
Już w najbliższy czwartek - "Herosi". Na pewno możemy powiedzieć o tym serialu, że jest nowy -
na ekranach od września 2006, czyli tylko 3 miesiące dłużej niż nasz Blog - i bardzo popularny w USA.
Czy polskich widzów również zafascynują losy niezwykłych - dosłownie - bohaterów?
A jeśli ktoś nie przepada za tego rodzaju rozrywką, może w tym samym czasie włączyć Dwójkę
i obejrzeć coś zupełnie innego, klasykę polskiego kina - "Nie ma mocnych". Rozrywka gwarantowana. Choć niełatwo było w napisach nie zgubić niezwykłego stylu dialogów.
A może sięgną Państwo po prasę? Polecamy artykuł "Głuche słowa", w ubiegłym tygodniu zamieszczony w tygodniku "Polityka". Do tego tematu i tego tekstu będziemy chcieli wrócić już wkrótce. Ale może już teraz zechcą Państwo podzielić się z nami swoimi refleksjami po lekturze?
23:37,
Redakcja Napisów
komentarze do wpisu (4)
217.76.116.39
czwartek, 17 maja 2007
13:29
Dobrze , ze pokazano
Elżbieta
poniedziałek, 21 maja 2007
09:47
Zajrzałam na stronę internetową "Polityki" i przeczytalam wspomniany przez was artykuł "Głuche słowa". Powiem uczciwie, nie bardzo mam ochotę go komentować, bo to strata czasu. Dla was, słyszących, problemy i dramaty osób niesłyszących są abstrakcyjne i co by się nie zrobiło, to zawsze będziemy dla was ludźmi drugiej kategorii. Dodam tylko, że dla głuchego dziecka, na pewno byłoby lepiej, by najpierw nauczyło się języka mówionego, a potem migowego, bo dzięki temu o wiele łatwiej będzie mu przetrwać i chociaż trochę zmniejszyć poczucie wykluczenia. Ale te sprawy zależą nie tylko od rodziców głuchych dzieci, ale przede wszystkim od chęci i możliwości finansowych naszego państwa. Wiadoma sprawa, że jeśli chodzi o edukację i przystosowanie "sprawnych inaczej" do zdrowego społeczeństwa, to wciąż daleko odbiegamy od unijnych standardów. I to by było na tyle nt. tego artykułu. Wolałabym, by "Polityka" i inne opiniotwórcze czasopisma poruszyły raczej sprawę tego, że telewizja w naszym kraju jest wciąż praktycznie niedostępna dla niesłyszących. Telewizja publiczna, owszem, trochę się stara, ale nie da się ukryć, że ofertę programów z napisami ma ubogą i do tego jest mnóstwo powtórek. Natomiast telewizje komercyjne, mimo że istnieją już tyle lat, w ogóle zignorowały i wykluczyły ze swojej społeczności telewidzów osoby głuche. A to jest nie do przyjęcia! Powinno się robić głośny raban, że komercyjne telewizje dyskryminują głuchych! A tymaczsem co? Czy ktoś z tych szacownych redakcji to zauważył? Czy kogoś to ruszyło? Bo ja jakoś tego nie zauważyłam. Proponuję słyszącym wyłączyć fonię i niech sobie spróbują pooglądać jakiś film! Najlepiej "Zagubionych" albo "Skazanego na śmierć"! Z gorzkim pozdrowieniem.
217.76.116.39
poniedziałek, 21 maja 2007
20:30
podpisuję się w całej rozciągłości za Elżbietą .Łatwo krytu\ykować głuchych , a o wiele trudniej strarac sie choć trochę ulzyc ich losowi choćby przez zwiększenie emisji filmów z napisami . Juz lepiej są traktowani niewidomi i niesprawni ruchowo. W świtle standartów unijnych stykamy sie z jawną dyskryminacją naszego środowiska . Duze brawa dla Elżbiety GG
217.76.116.37
wtorek, 3 lipca 2007
10:54
Przyznam , że jestem już zmęczona bezskutecznośćią tej debaty . Redakcja doskonale
zdaje sobie sprawę z naszych oczekiwań i preferencji . W dalszym ciągu , zamiast wartośćiowych pozycji uczących nas jak zyc typu , M jak miłość '' , Na dobre i złe ''- tłumaczone są miernoty . Czego pozytecznego nauczymy sie ogladając ,,OfIcerów ''? Czy jest sens tej akademickiej dyskusji ? GG
zdaje sobie sprawę z naszych oczekiwań i preferencji . W dalszym ciągu , zamiast wartośćiowych pozycji uczących nas jak zyc typu , M jak miłość '' , Na dobre i złe ''- tłumaczone są miernoty . Czego pozytecznego nauczymy sie ogladając ,,OfIcerów ''? Czy jest sens tej akademickiej dyskusji ? GG