środa, 20 grudnia 2006

Nikt nie jest doskonały!

Oj, nazbierało się tematów! O programie na święta i po świętach, o różnych dźwiękach i o tym,
jak o nich pisać, o skrótach większych lub mniejszych i dlaczego, o "M jak miłość"... A to przecież dopiero początek naszej wymiany myśli.

Przede wszystkim bardzo dziękujemy za tak żywą reakcję! Za słowa pochlebne i za twórczą krytykę.
Za to nawet jeszcze bardziej. I prosimy o ciąg dalszy.

Wszystkie pytania i wątpliwości są wciąż aktualne, stopniowo będziemy do nich wracać i na pewno dodawać nowe. Nie wszystko od razu, ale na wszystko przyjdzie czas. To stwierdzenie może się odnosić również do wielu Państwa komentarzy. Tak samo jak tytuł tego wpisu (mamy tego pełną świadomość), który jednocześnie jest jednym z najsłynniejszych filmowych cytatów. To ostatnie zdanie filmu, który jest w naszym programie świątecznym.

Film nienowy, ale nic się nie zestarzał. Oryginalna czarno-biała wersja. Uwaga! Okazja w epoce kolorowania! Jest niezbędne przymrużenie oka - nawet bardzo dużo przymrużenia, bo bez tego trudno przecież uwierzyć w przebieranki męsko-damskie, jest dowcip słowny i sytuacyjny, i najsłynniejsza blondynka historii kina, w dodatku w roli naszej rodaczki - Sugar Kowalczyk (niewiele osób zwraca na to uwagę). Jednym słowem - dla każdego coś miłego, czyli "Pół żartem, pół serio", a w całości - klasyczna, bezpretensjonalna komedia w dobrym stylu.
23:23, Redakcja Napisów

komentarze do wpisu (3)

Grazka

piątek, 5 stycznia 2007

15:28

Nie przekonuje mnie argumentacja co do powtórek . Rozumiałabym , gdyby powtórki były rzadkośćią , ale stanowią one ponad 90 % emisji . Wlaściwie jedynymi mozliwymi filmami regularnie tłumaczonymi są Klan i Kopciuszek. Reszta , z myślą aby się zbytnio nie przepracowywać jest po prostu wyciagana bez skrupułow z szuflady . Dla mnie jest to wykorzystywanie specyfiki naszego środowiska . Wiadomo , że w środowisku słyszących taka rzecz byłaby niedopuszczalna , gdyż słyszący potrafią się bronić . Większość głuchych ma problemy z napisaniem prostego tekstu i nie potrafi wyegzekwować swoich praw . Redakcjo nie idż na łatwiznę ! Dlaczego mimo nacisków nadal nie tłumaczy się M jak miłość ? POzdrawiam Grazka

Clipol

niedziela, 7 stycznia 2007

10:27

Kto śpi ,nie grzeszy.
Kto nie grzeszy, świętym bądzie.
Hura!!! Niech żyje iTVP.
Stał się cud. Parę głuchych dziewcząt wyraziło chęć oglądania z napisami serialu "M jak miłość", a tu TVP

Polonia nadaje ten serial z pięknymi, dyżymi, wyraźnymi napisami, i tylko dlaczego napisy nie są po polsku?- i dlaczego

jest brak tłumacza języka migowego? Przecież łatwo w telegazecie na stronach np: 770 - 800 równolegle nadawać

napisy w różnych językach europejskich i esperanto.
Jeżeli w takim tempie iTVP będzie realizować postulaty głuchych ludzi, to za naszego życia doczekamy się

wszystkich programów w telewizji publicznej z lektorem języka migowego i z pięknymi, wyraźnymi napisami w języku

polskim.

starsza pani

czwartek, 18 stycznia 2007

16:15

ja jestem już bardzo stara i czasami niedowidzę tego co jest napisane na ekranie, ale jak przeczyta mi to moja wnuczusia to od razu wiem o co chodzi

Dodaj własny komentarz:

Komentarz:

Podpis: