Redakcja napisów
Blog o napisach dla niesłyszących, czyli o tym, co robimy, jak i dlaczego.
My – Redakcja Napisów dla Niesłyszących – jesteśmy tu po to, żeby nasi Widzowie-Czytelnicy mogli przeczytać to, co my usłyszeliśmy dla Nich.
Dla Was.
niedziela, 25 lutego 2007
A tu pospolitość skrzeczy...
Drodzy Widzowie,
Nie chcielibyśmy, by czytelnicy Bloga mieli wrażenie, że się tylko tłumaczymy, ale zostaliśmy wywołani
do tablicy przez krytycznego Widza ONSIAK-a. Będzie w punktach.
1. Dlaczego w W.Brytanii napisy towarzyszą niemal całemu programowi, a u nas jest ich znacznie mniej?
a) Ponieważ są to napisy po angielsku, a dla tego języka istnieją programy zapisu mowy. W dodatku inna jest natura angielskiego - jest bardziej ekonomiczny, jeśli tak można powiedzieć.
b) Ponieważ BBC przygotowuje napisy od niemal 30 lat, tj, od początku lat 80. My - od 1994 r.
c) Ponieważ BBC to 8 programów telewizji publicznej, emitowanych na terenie W.Brytanii i 10 komercyjnych, dostępnych poza granicami tego kraju, a TVP - na razie 6.
2. Dlaczego w BBC nie ma upóźnień w nadawaniu napisów na żywo?
a) Jeśli to napisy realizowane na żywo - opóźnienia muszą być. Wybacz, Drogi Widzu. Cudów nie ma.
b) Dlaczego opóźnienia są niewielkie? Patrz punkt 1a.
3. Czy napisy do "Teleexpressu" są skrótowe?
a) Muszą być nieco skrócone - bo skraca się wszystkie napisy, towarzyszące obrazom (telewizja,
kino, dvd). Choćby dlatego, by tych obrazów nie zasłaniać. Przykład - napisy do filmów kinowych.
W stosunku do tego, co słychać w ścieżce dźwiękowej, są niemal symboliczne. Ich twórcy wychodzą
z założenia, że nie trzeba zapisywac tego, co oczywiste - powitania, pożegnanie, podziękowania itp. Skracane są bardzo, często o wiele bardziej niż nasze.
b) Uzupełniając punkt a, trzeba dodać, że nikt nie byłby w stanie przeczytać pełnego tekstu podawanego w tempie teleexpressowym.
4. Jak się zapisuje trwające 2 sekundy wypowiedzi polityków?
a) To zależy od polityka.
b) Patrz punkt 2a i 1a.
A poza tym... Chcielibyśmy - jak wszyscy - być zawsze piękni, młodzi i bogaci. Czego Państwu i sobie życzymy.
Tymczasem - jest jak zwykle.
Nie chcielibyśmy, by czytelnicy Bloga mieli wrażenie, że się tylko tłumaczymy, ale zostaliśmy wywołani
do tablicy przez krytycznego Widza ONSIAK-a. Będzie w punktach.
1. Dlaczego w W.Brytanii napisy towarzyszą niemal całemu programowi, a u nas jest ich znacznie mniej?
a) Ponieważ są to napisy po angielsku, a dla tego języka istnieją programy zapisu mowy. W dodatku inna jest natura angielskiego - jest bardziej ekonomiczny, jeśli tak można powiedzieć.
b) Ponieważ BBC przygotowuje napisy od niemal 30 lat, tj, od początku lat 80. My - od 1994 r.
c) Ponieważ BBC to 8 programów telewizji publicznej, emitowanych na terenie W.Brytanii i 10 komercyjnych, dostępnych poza granicami tego kraju, a TVP - na razie 6.
2. Dlaczego w BBC nie ma upóźnień w nadawaniu napisów na żywo?
a) Jeśli to napisy realizowane na żywo - opóźnienia muszą być. Wybacz, Drogi Widzu. Cudów nie ma.
b) Dlaczego opóźnienia są niewielkie? Patrz punkt 1a.
3. Czy napisy do "Teleexpressu" są skrótowe?
a) Muszą być nieco skrócone - bo skraca się wszystkie napisy, towarzyszące obrazom (telewizja,
kino, dvd). Choćby dlatego, by tych obrazów nie zasłaniać. Przykład - napisy do filmów kinowych.
W stosunku do tego, co słychać w ścieżce dźwiękowej, są niemal symboliczne. Ich twórcy wychodzą
z założenia, że nie trzeba zapisywac tego, co oczywiste - powitania, pożegnanie, podziękowania itp. Skracane są bardzo, często o wiele bardziej niż nasze.
b) Uzupełniając punkt a, trzeba dodać, że nikt nie byłby w stanie przeczytać pełnego tekstu podawanego w tempie teleexpressowym.
4. Jak się zapisuje trwające 2 sekundy wypowiedzi polityków?
a) To zależy od polityka.
b) Patrz punkt 2a i 1a.
A poza tym... Chcielibyśmy - jak wszyscy - być zawsze piękni, młodzi i bogaci. Czego Państwu i sobie życzymy.
Tymczasem - jest jak zwykle.
22:28, Redakcja Napisów
piątek, 9 lutego 2007
Teleexpress od kuchni
15 lutego miną trzy lata od dnia, kiedy pierwszy raz przygotowaliśmy napisy do Teleexpressu. Dla nas zaczęła się wtedy nowa epoka. Teraz - krótki reportaż.
Godzina 16.00. Dzień jak co dzień. Zasiadamy przed komputerami. Włączamy Runnera. To strona, na której koledzy z "Teleexpressu" wpisują swoje teksty. Za godzinę przeczytają je lektor i prowadzący.
W tej chwili gotowych tekstów jest niewiele, ale od czegoś trzeba zacząć.
Godzina 16.15. Przybywa materiałów oznaczonych TT - to znaczy, że są zatwierdzone. Teksty musimy przeredagować. Konieczne są skróty."Teleexpress" słynie z tempa. Lektor mówi bardzo szybko. Jednak wiadomo, że inne jest tempo czytania. Bez skrótów nikt nie byłby w stanie przeczytać i zrozumieć błyskawicznie znikających napisów.
Godzina 16.40. Jedna osoba łączy teksty w całość, druga - opracowuje i zapisuje fragmenty.
Godzina 16.45. Nadal nie ma trzech wiadomości i tekstu pożegnania.
Godzina 16.50. Brakuje dwóch depesz. Ten, kto odpowiada za całość, sprawdza pisownię, interpunkcję. Druga osoba czeka na pojawienie się brakujących depesz i kontroluje, czy nie ma jakichś zmian. Są! Zmieniła się kolejność i wypadł jeden temat.
Godzina 16.55. Nadal nie ma pożegnania. Pewnie Orłoś wymyśla pointę. Razem sprawdzamy kolejność. Jedno czyta tytuły z Runnera, drugie - porównuje z naszym tekstem. Uff! Na szczęście wszystko się zgadza. Jest zakończenie! Złota czcionka dla Orłosia.
Godzina 17.00. Start! Komputer z lewej strony - to komputer emisyjny, z prawej - do wpisywania napisów na żywo. Oczywiście mogłoby być odwrotnie, ale tak się przyzwyczailiśmy. Kto siedzi z lewej - jedną ręką naciska klawisz spacji, żeby wpuścić napis do emisji, prawą trzyma na myszy - może będzie trzeba przeskoczyć kilka zdań, a może nawet cały temat. Uwaga! Zaczęli od drugiej wiadomości. Trzeba się łapać!
Godzina 17.02. Na ekranie mówią coś politycy. Tych tekstów nie było w Runnerze. Trzeba zapisywać na żywo. O rany! Trwało to 5 sekund, a sens był z ostatniej sekundzie i ostatnim słowie. Nie udało się. Może następnym razem.
Godzina 17.05. Wiadomość z ostatniej chwili. Prezenter czyta z kartki. My musimy to zapisać. Mamy 5 sekund. No! Jest jedno zdanie, teraz jeszcze przez następne 5 sekund powinno być na ekranie. A w tym czasie zaczął się inny temat. Trudno. Będziemy gonić.
Godzina 17.08. Telehit. Marek Sierocki. Muzyka, fragmenty teledysków. Na muzyce dogoniamy napisami obraz.
Godzina 17.10. Korespondencja zagraniczna. To też trzeba wpisać na żywo. 30 sekund maksymalniej koncentracji. Nawet jakoś poszło. Tylko szkoda, że zamiast "prezydent" napisało się "rezydent". Jedna literka, a taka różnica.
17.15. Pożegnanie.
Przepraszamy za usterki. Do jutra!
22:09, Redakcja Napisów